Strona:PL Kasprowicz - Mój świat pieśni na gęśliczkach i malowanki na szkle.djvu/42

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Kierdele! Kierdele!
„Idź w pole, dziewczyno,
Idź, popatrz na drogę,
Coś tam dzieje się, w czem ja się
Rozeznać nie mogę.

Słychać jakieś śpiewy,
Słychać jakieś granie,
Ale wszystko ginie w kurzu,
W ogromnym tumanie.

Pewnie do kościoła
Jedzie para młoda,
Na jej przedzie pan starosta
I pan wojewoda.“

To nie jest, matko, wesele:
Kierdele! Kierdele!“

„Drużbowie na piersiach
Z wstęgi niebieskiemi
Cwałują se na konikach,
Nie tykając ziemi.

Pieją druchny, żadna
Głosu nie żałuje,
Te druchniczki jak goździczki,
Róże i leluje.

Juhasiątka, pędząc
Za weselną zgrają,