Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 04.djvu/044

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Cię przymusza * W przykrą porę do Betleem, * Gdzieś powiła Jezusa.

Wkrótce Ci Heród srogi * Wydrzeć chce klejnot drogi; * Uciekasz z nim do Egiptu, * Cudze pocierasz progi.

Rok w rok zaś według prawa, * Jak chce Boska ustawa, * Uczęszczasz do Jeruzalem, * Tam Ci święta zabawa.

Raz Boskie dopuszczenie * Zsyła na Cię zmartwienie, * Gdy gubisz Syna miłego, * Skąd masz wielkie strapienie.

Lecz gorszej procesyi, * Smutniejszej kompanii, * Nie miałaś, jak za Swym Synem * Idąc ku Kalwaryi.

Któż pojmie, coś cierpiała, * Kiedyś pod krzyżem stała. * I gdy Syn Twój w mękach konał, * Wspólnieś z Nim umierała.

Przez Twe, Panno, cierpienia, * W podróżach utrudzenia, * Uproś nam łaskę u Boga, * Do przykrości znoszenia.

Spraw, niech póki żyjemy, * W cnotach postępujemy, * Idąc drogami praw Boskich, * Aż do nieba dojdziemy.





PIEŚŃ  5.
(Z łacińskiego „O Gloriosa Domina,“)


O Gospodzie[1] uwielbiona! * Nad niebiosa wywyższona; * Stwórcęś Swego porodziła, * Mlekiemeś Go Swem karmiła.

  1. Gospodzie, wyraz dawny, znaczy Pani.