Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 03.djvu/019

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


nie nad pany, * Przez Twych Proroków z dawna obiecany.

Izajaszu! wesel się wraz z nami, * Coś przejrzał duchem, my widzim oczami: * Oto Panienka porodziła Syna, * Nie znając męża, jak wdzięczna nowina.

I Baruch wiernych przyszłym cieszył cudem, * Że Bóg na ziemi z Swym zamieszka ludem: * Pełnią nadzieję, którą tęskność słodził, * Dziś nam w Betleem Chrystus się narodził.

Izajaszu! coś za ludem prosił, * I głos do Pana zastępów podnosił, * By dał Baranka nam panującego, * Pójdź do Betleem, tam masz złożonego.

Co Patryarchom poprzysiągłeś Panie, * Że ze krwi onych Mesyasz powstanie: * Toś dzisiaj ziścił, gdyś Dawida plemię, * Uczcił synostwem Zbawiciela ziemię.

Pójdź pokolenie Judy, witaj Pana, * Złóż Mu twe berło, padnij na kolana: * Bo oto woła Bóg Jakóba mową, * Że wszystkich ludów Chrystus będzie głową.

Już się proroctwo Dawida spełniło, * Gdy ode Wschodu trzech Królów przybyło, * Z wielkiemi dary, nizkiemi pokłony, * U nóg Dzieciątka składają korony.

Dziś więc do Pana przybliżmy się społem, * Cześć Mu oddajmy, i uderzmy czołem, * Wołając: Panie, zmiłuj się nad nami, * A nie racz gardzić naszemi prośbami.