Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 02.djvu/046

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


co pachniał, * Gdy nakadzić f kościol na fajerka. * A trzeci Mu dala, nie fiem jak się sfala, * Tylko coś bilo jak mąka. * Pięknie Mu nakładli na Jego sianki, * On siezial na kolan u sfego Matki, * Mutter odbierała i saras skofala * F sfój sksinka.
Ferfluchter tajfel! co Herod zrobił? * Kazał zabić ziecki niemowlęci, * Te co się zrodził aż do cwej lata * Na około Betleem fort ziecięci. * Jak Mutter ksiciala i flosa targała, * Iż jego syn byl zabity: * On jako sialona nieufasiofal; * O głupia pestyja, huncwot, kanalija, * O tajfel!

(Wychodzi).

Chłopiec wysuwa figurki CHŁOPA i ŻYDA.

(Zaczyna śpiewać. Chłop na przemian z Żydem).

Chłop. Żydzie! żydzie! Mesyasz się rodzi (zobacz stronę 288).

Św. JÓZEF do Pastuszków.

Idźcie do domu dzieci, pozdrówcie ojców i matki, * Bo już słoneczko świeci na drobne szyby chatki. * Pójdziem święty Dziadulu, jeno Jezus zapłaci * Na dni nędzy i bólu, jednem słówkiem dla braci.

CHÓR ANIOŁÓW (śpiewa).

Chwała cierpiącym, miłość czyniącym * Nagroda wiernych ludzi.* Na niebie błysnęło, zagrzmiało, runęło, * Jezus się budzi.

(Wysuwa) DZIECIĄTKO JEZUS.

Oto powiadam tobie pyszny świecie: * Upodobałem sobie, naród dziecię. * Powiońcie skrzydłami moi A-