Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 02.djvu/031

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Że niebiosa goreją, bo dzień idzie za nocą.

Chłopiec w czasie mowy lub śpiewu Króla

wprowadza PASTERZY.

Król tak mówi do Pasterzy:

Po co wyście tu chłopy zeszli się do tej szopy?

PASTERZE.

Anioł się nam pokazał, szukać Boga rozkazał, * Biała gwiazda płynęła, nad tą szopą stanęła, * Radość stała się w mnóstwie * Rozjaśnienie serdeczne * I wesele nam wieczne, * Oto Jezus w ubóstwie.

KRÓL.

Co wam śni się, wy ciemne, buntowniki nikczemne! * Hej żołnierze poddani wnieście tu halabardy; * Pójdźcie do mnie hetmani, wymordujcie lud hardy.
Moje hufce przysięgłe, wyrżnąć młodych i starce, * I ich dzieci wylęgłe, ja król jestem, ja karcę; * Bo mi kłamstwo rzucają, Bóg im śni się po głowie, * Macie rozkaz wodzowie, niechaj strzały padają.
Po ulicach, po placach, w szopach, domach, pałacach, * Miecz podnieście nad zgrają, bo mi kłamstwo zadają.

PASTERZE wychodzą z szopy, słysząc Aniołów
śpiewających.

Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo (3 razy).

KRÓL.

Próżno mi kłam rzucacie, niema Boga w tej chacie, * Ani w chacie, ani w wietrze, niechże mi tu zabłyśnie. * Próżnom rąbał powietrze, czy krew z wiatru nie pryśnie, * Serca