Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 01.djvu/274

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Bądź błogosławion, Panie kochany, * Dla nas grzeszników z nieba zesłany; * Okuj złego, drapieżnego * Wilka w kajdany.

Miej nas w pamięci i nasze trzody, * Żeby wilk żadnej nie czynił szkody, * Jak w jagniętach, tak w cielętach * Na nowe gody.




KOLĘDA  193.


Wstańcie bracia, dla Boga! wstańcie prędzej, bo trwoga; * Słuchajcie, Anieli są bardzo weseli; * Pod same niebiosy, słychać miłe głosy; * Słuchajcie ciekawie:

Niedaleko miasteczka, zbudowana szopeczka * Tam stoi; więc bieżcie, nic z sobą nie bierzcie; * Groszów tam nie trzeba, bo to Pan jest z nieba, * Jeszcze wam udzieli.

Nie pójdziemy Aniele, choć się rodzi Bóg w ciele: * Jak pójść do tej szopy? myśmy proste chłopy; * Nauki nie znamy, podarki Ci damy, * Ty oddaj tam od nas.

Rzekł im Anioł: leniwi! czemużeście nie żywi? * Chociażeście prostaki, Pan to nie jest taki; * Serca Mu oddajcie, idźcie Go, witajcie, * Prędzej do Betleem.

Pójdźmy prędzej do szopki, ty mi pożycz swej czapki; * Ja ci dam sukmany, bo to Pan nad pany; * Przybrać się należy, kiedy kto tam bieży * Do Narodzonego.

Witaj Jezu kochany, na ten świat nam zesłany! * Witamy Cię mile, użycz nam też tyle, * Byśmy Ci słu-