Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 01.djvu/222

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


A gdy się byli już ucieszyli, * Panu małemu dzięki składali, * Że się narodził, by oswobodził * Lud od niewoli, wraz zawołali: * Wiwat Pan itd.

My Bogiem Ciebie znamy na niebie, * Maryą Pannę za Matkę mamy: * Teraz padamy, oraz błagamy, * Nie opuszczaj nas, już Cię żegnamy. * Wiwat Pan itd.



KOLĘDA  161.


Śpiewajmyż dziś Panu, w wieczór i poranu, * Do woli, * Że się raczył narodzić, nas grzesznych wyswobodzić * Z niewoli.

Idźcie, nie mieszkajcie, Panu chwałę dajcie, * I dary. * Zagrajcie Mu w multanki, dawajcie Mu baranki * W ofiary.

Panowie szafarze, także i włodarze, * Wstawajcie; * Nie bądźcie tak skąpymi, do Pana z dary swymi *, Biegajcie.

Dajcie, co ma który, nieście gęsi, kury * Dla Pana. * Dajcie wołu karmnego, przyjmie On i tłustego * Barana.

Wy ze wsi kmiotkowie, ubodzy chłopkowie * Wstawajcie. * Macie pszeniczkę, żytko, zaczem Panu to wszystko * Dawajcie.

Kmiotkowie i wdowy, macie swoje krowy, * W oborze. * Dajcież Mu masła, sera, i co jeno ma która, * W komorze.

Gomółeczek zróbcie, szafranem przyozdóbcie, * Panięciu; * Dajcie mleka słodkiego, kupcie chleba białego, * Dziecięciu.