Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 01.djvu/214

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


KOLĘDA  154.


Stała nam się nowina miła: Panna Marya Syna powiła; * Powiła Go z wielkiem weselem, * Będzie On naszym Zbawicielem, Zbawicielem.

Król Heród się zafrasował, dziatki wszystkie wyciąć kazał; * Marya się dowiedziała, * Z Swoim Synaczkiem uciekała, uciekała.

I napadła chłopka w polu orzącego, swoją pszeniczkę ręką siejącego: * Siejże chłopku w Imię moje, * Będziesz zbierał jutro swoje, jutro swoje.

Niepowiadaj chłopku, żem ja tędy szła, malutkie Dzieciątko na ręku niosła. * Żydowie się dowiedzieli, * Za Maryą pobieżeli, pobieżeli.

I napadli chłopka w polu już rznący, i swą pszeniczkę w snopy wiążący. * Powiedzże nam chłopku miły, * Czyś tu nie widział ach Maryi, ach Maryi.

Widziałem Ją ale łoni, już Maryi nie dogoni; * Jeszcze się ta pszeniczka siała, * Kiedy Marya tędy bieżała, ach bieżała.

I żydzi stanęli gdyby trzcina, bo ich moc Boska bardzo zaćmiła. * Marya się dowiedziała, * W ciemnym lasku nocowała, nocowała.

Z lodu ognia skrzesała, Pana Jezusa ogrzewała, * W pieluszki Go obwijała; * I do Siebie przytulała, przytulała.

Ach lulajże mocny Boże, Twój majestat ściele łoże; * O lulajże mocny Boże, * Twój majestat ściele łoże, ściele łoże.