Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 01.djvu/205

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Usłyszy trzeci, przy dobrej pamięci * Zawoła na braci: uważajcie! * Wilk tu nie chodzi, ani trzodzie szkodzi; * Patrzcie jaka światłość, a biegajcie * W skok, w skok chłopy, do tej szopy, * Do tej szopy, w skok, w skok chłopy. * Obejrzyjcie trzodę, czyli ma wygodę; * Tego, co się rodzi, przywitajcie.

Toć pobieżmy, ale cóż weźmiemy? * Wezmę ja jagniątko, Wach barana; * Kuba czem może, tem Dziecię wspomoże; * Wszyscy przywitamy z dary Pana. * Rad wiem będzie, tej kolędzie, * Tej kolędzie rad wiem będzie. * Z serca Jemu dajmy, trzodę polecajmy; * Miejmy Go w ubóstwie za hetmana.

Toć Jemu damy, co przy sobie mamy; * A Rodzicom Jego cóż weźmiemy? * Masła garnuszek, przyjmie to staruszek; * Pannie lnu wiązankę przyniesiemy * Na pieluszki tego Duszki, * Tego Duszki na pieluszki * W żłobie leżącego, zimno cierpiącego, * By członki okryła, darujemy.

Dary oddawszy, Dziecię pożegnawszy, * Pobieżymy nazad do trzodeczki; * Byśmy szli sporo, miło i wesoło, * Weźcie chłopcy z sobą multaneczki; * Mis pastucha, gra od ucha, * Gra od ucha, Mis pastucha; * Będziemy śpiewali, Bogu dziękowali, * Idąc do dom od tej Dziecineczki.



KOLĘDA  148.


Różne muzyk chóry, alty i tenory, * Śpiewajcie igrajcie: * Bóg się