Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 01.djvu/159

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Oj, mój Gawie ja na brogu, leżałem tej nocy, * Rozumiałem, że świat gore, tak świeciło w oczy. * A z przestrachu aż z pod dachu upadłem na ziemię, * Zbiłem sobie mocno rękę i nogę w kolanie; * A gdym począł gwałtu wołać, przecie usłyszeli, * Z miejsca tego kędym leżał, prędko podźwignęli.

Oj powiedzcież mi proszę, co to jest takiego? * Nie będę żałował barana tłustego. * Służyłem ja u Pinchesa żyda cztery lata; * Miał takowe księgi stare od stworzenia świata. * Kiedy czytał, powiadał mi: Pan Bóg karać będzie; * Grzesznych ludzi ogniem spali, zatopi świat wszędzie. * Otóżem wam wytłomaczył; czegóż więcej chcecie? * Bo mój Pinches stary Rabin, wiecie, że nie dziecię.