Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 01.djvu/131

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


połeć słoniny; * Dla większej ochoty daj czerwony złoty: * Hej itd.

Albo talar bity, boś Pan wyśmienity; * Daj i buty stare, albo nowych parę; * Daj i żupan stary i gorsik do fary. * Hej itd.

Mości gospodarzu, domowy szafarzu, * Każ szpichrze otworzyć i miechy nasporzyć; * Żyta ze trzy wory i wołu z obory. * Hej itd.

Na piwo jęczmienia, koni do ciągnienia; * Jagły jeśli macie, to nam korzec dacie; * Tatarki na kaszę, kocham przyjaźń waszę. * Hej itd.

Grochu choć pół woru z tutejszego dworu; * Na mąkę pszenicy, zjemy społem wszyscy; * Owsa ze trzy miary, dla większej ofiary. * Hej itd.

Mościa gospodyni, domowa mistrzyni, * Okaż swoją łaskę: każ dać masła faskę; * Jeżeliś nie sknera, daj i kopę sera. * Hej itd.

Mościa gospodyni, domowa mistrzyni, * Okaż swoją łaskę: każ upiec kiełbaskę, * Którą kiedy zjemy, to podziękujemy. * Hej itd.





KOLĘDA  90.


Myśląc Pasterze, że dzień blizko, * Wygnali bydło na pastwisko, * Z obory, z obory, z obory, * Zapędzili pod bory, pod bory, * Natrafili dobrą trawę, * Pokładli się na murawę, * Posnęli, posnęli. * A bydło jadło, jadło, jadło, * Aże się pokładło.

Więc Kuba na pół umarły zgoła, * Słysząc z pod niebios głos Anioła: * „Gloria, Gloria, Gloria!“ *