Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 01.djvu/062

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Deum natum et Regem, * Jezusa z Maryą, śliczną jak lilią. * Ej kolęda kolęda, * Ej kolęda kolęda.

Gdy Panna Marya Jezusa porodziła, * Zaraz Go powiwszy w żłóbku położyła; * Służy Mu tam społem, osiołek też z wołem. * Ej kolęda itd.

Aleć to tam szopka bardzo licho pokryta, * A po większej części wcale nie poszyta; * Wiatry ostre wieją, ogrzać się nie dają. * Ej kolęda itd.

Pójdźże ty Bartosu, poszukaj w domu słomy; * A jeżeli nie znajdziesz, pożyczymy u Tomy; * Snopków narobiemy, szopkę poszyjemy. * Ej kolęda itd.

Drudzy bracia wozy, jakie mają; niech włożą * Mierzwy, gnoje, śmiecie, prochy niech wywożą; * Choć to tam ubogo, ale chędogo. * Ej kolęda itd.

Witaj Paniczu, narodzony nasz Boże! * Pójdziemy koleją w dzień i w nocy na Stróże; * Szczypek narąbiemy, wody przyniesiemy. * Ej kolęda itd.

Jezu w małem cielę, Boże Prawy, Żywy * Przyjmij od nas to pienie i afekt prawdziwy * Z miłości ku Tobie, żeś złożon dla nas w żłobie. * Ej kolęda itd.

Masła, sera Tobie gospodynie przyniosą, * Bo od Ciebie mają Panie tę Boską rosę; * Twoimi darami, pożywże się z nami. * Ej kolęda itd.

Dziewczęta wianuszki Tobie Jezu uwijają. * Pocieszże ich, pociesz, z Twoją Matką Maryą; * Staną