Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 01.djvu/026

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Jezu najmilejszy * Ze wszech najwdzięczniejszy, * Zmiłuj się nad nami, * Grzesznymi sługami.





KOLĘDA  10.


A witajcież pastuszkowie, toć goście mili * Bóg wam zapłać, żeście nas tu dziś nawiedzili. * Hej, hej dzisiaj zbyt rano, dzisiaj zbyt rano * Pasaliśmy tam nad smugiem, gadaliśmy jeden z drugim, * Tu nam kazano, tu nam kazano.

Co tam słychać między ludźmi i co się dzieje, * Jeżeli mają o pokoju dalszym nadzieję, * Hej, hej jam ci strzegł wołów, jam ci strzegł wołów, * Bartek owiec, Kuba koni, będzie, pokój jako łoni * Głos był Aniołów, głos był Aniołów.

A o rogatem też bydle, co za wieść będzie? * Jeśli go też nie ranią głodni niedźwiedzie? * Hej, hej powiem nowinę, powiem nowinę: * Kiedy krowa stawi rogi, a wół ryknie, niedźwiedź w nogi, * Idzie w gęstwinę, idzie w gęstwinę.

A które po kryształowej pływają wodzi * Ryby z sobą, jeśli żyją w wielkiej swobodzie? * Hej, hej to coś od bydła, to coś od bydła, * Ryby z sobą jak najlepiej, lecz ich często dużo tępi * Wydra przebrzydła, wydra przebrzydła.

A tym, którym lądy Swe dała ręka Trójcy święta? * Jeśli z sobą w zgodzie żyją małe ptaszęta? * Hej, hej te się nie trują, te się nie trują. * Kozioł z wilkiem, lew z sarną,