Strona:PL Karol May - Winnetou 05.djvu/080

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   68   —

dząc z niepokojącą wytrwałością każdy ruch, jaki się pod nimi odbywa, jak gdyby wiedziały, że im pewna zdobycz nie ujdzie.
Jak się ta pustynia nazywa? Mieszkańcy położonych dokoła obszarów nadają jej rozmaite, bądź angielskie, bądź francuskie, lub też hiszpańskie nazwy. W dalszych jednak stronach z powodu pali, wbitych na oznaczenie drogi, znana jest pod nazwą Llano estaccado.
W kierunku od dopływów rzeki Red River ku Sierra Rianca jechali dwaj jeźdźcy na straszliwie pomęczonych koniach. Biedne zwierzęta pochudły tak, że została na nich tylko skóra i kości, a sierść im się najeżyła, jak pióra ptakowi, który nazajutrz ma paść martwy w klatce. Potykając się za każdym niemal krokiem, wlokły bez silne nogi tak powoli, że każdej chwili można było spodziewać się upadku. Oczy krwią im podbiegły, a suchy język zwieszał się z pomiędzy warg, które utraciły już swoją prężność. Pomimo spieki nie wystąpiła na nich ani kropla potu, a u pyska ani płatek piany, co dowodziło, że oprócz krwi, zgęstniałej od słonecznego żaru, nie było w nich ani kropli innej wilgotności.
Końmi tymi była Tony i mój mustang, a więc i jeźdźcami mogli być tylko Sam i Old Shaterhand.
Już od pięciu dni jechaliśmy przez Llano estaccado i z początku znajdowaliśmy wodę tu i ówdzie, teraz jednak zabrakło jej zupełnie. Jadąc w tej spiekocie ciągle myślałem o tem, jak praktyczną rzeczą byłoby, gdyby sprowadzono numidyjskie wielbłądy na tę pustynię.
Mały, zawiędły, Sam wisiał na szyi swojego konia, jak gdyby jakaś niewidzialna, a dobroczynna, siła na nim go utrzymywała. Usta miał otwarte, a w oczach ów tępy, bezduszny, wzrok, wskazujący na zbliżanie się zupełnego odrętwienia. Mnie samemu zdawało się, że ołów ciąży mi na powiekach, a krtań była tak wyschła, że nie próbowałem nawet jednego słowa wymówić, bojąc się, żeby najmniejszy dźwięk nie rozsadził mi gardła. W żyłach płynął roztopiony kruszec. Czułem, że najdalej za godzinę zesuniemy się z koni na ziemię i zginiemy z pragnienia.