Strona:PL Karol May - Winnetou 04.djvu/049

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   281   —

— Co z wami? — spytał Old Death po hiszpańsku, ponieważ nieszczęśliwiec przemówił w tym języku. — Jak dostaliście się do wody? Dlaczego nie wyłazicie? Tu nie głębiej jak na dwie stopy!
— Wkopano mnie tutaj.
— Za co? Do wszystkich dyabłów! Wkopać człowieka! Kto to uczynił?
— Indyanie i biali.
Nie zauważyliśmy tego z początku, że od miejsca, gdzie pojono konie, aż tutaj prowadziło kilka śladów.
— Trzeba go czemprędzej wydobyć. Chodźcie panowie! Wykopiemy go, a ponieważ brak nam do tego narzędzi, przeto posłużymy się rękami.
— Łopata leży za mną w wodzie. Przykryli ją piaskiem. — rzekł nieszczęśliwy.