Strona:PL Karol May - Winnetou 02.djvu/187

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   433   —

i potrzebaby długiego, pełnego trudów, życia, aby dojść do tego celu, na końcu zaś tego życia byłoby zapóźno zaczynać walkę. Jeden czerwony mąż, choćby największy i najsławniejszy, nie spełni tego zadania, a po jego śmierci zabrakłoby godnego następcy, któryby poprowadził dalej i dokończył poczętego dzieła.
— Cieszę się, że brat mój, Winnetou, przyszedł do tego przekonania; jest one słuszne. Jeden człowiek nie wystarczy, a o następcę byłoby trudno. Gdyby nawet i to się udało, mimoto walka czerwonych przeciwko białym musiałaby się dla was nieszczęśliwie zakończyć.
— Wiem o tem; ona przyspieszyłaby tylko naszą zgubę. Gdybyśmy nawet ze wszystkich walk wyszli zwycięzko,