Strona:PL Karol May - Winnetou 01.djvu/018

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   12   —

zrozumieć. Jestem pewien, że chybilibyście, choćbyście strzelali w mur na dwadzieścia łokci wysoki i pięćdziesiąt długi, a robicie do swego twierdzenia minę tak poważną i pewną siebie, że żółć się w człowieku przewraca. Ja nie jestem chłopakiem, któremu lekcyi udzielacie, rozumiecie! Taki greenhorn i mól książkowy, jak wy, chce umieć strzelać! Grzebał nawet w tureckich, arabskich i innych głupich szpargałach i znalazł przytem czas na strzelanie! Zdejmcie to staro gun[1] tam z gwoździa i złóżcie się niem jak do celu. To rusznica na niedźwiedzie, najlepsza ze wszystkich, jakie miałem w rękach!
Poszedłem za jego wezwaniem.

— Halloo! — zawołał, zrywając się. — A to co?

  1. Strzelba, rusznica.