Strona:PL Karol Dickens - Cztery siostry.djvu/129

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


NASZ SĄSIAD.

Najciekawszem z zajęć, jakim może się oddawać człowiek stale chodzący po tych samych ulicach miasta, jest chyba określanie rodzaju i usposobienia ludzi, którzy te ulice zamieszkują. Przyczem żadna rzecz nie wpływa tak decydująco na wynik dociekań jak wygląd frontowych drzwi. Rozmaite kształty twarzy ludzkiej bywają tłem dla pięknych i ciekawych studjów; jednakże w fizjognomji frontowych kołatek kryje się cały szereg niemniej charakterystycznych i niemniej niezawodnych cech. Odwiedzając po raz pierwszy w życiu jakiegoś człowieka, z największem zainteresowaniem zgłębiamy rysy jego kołatki, wiemy bowiem, że pomiędzy ludźmi i kołatkami musi istnieć mniejsze lub większe podobieństwo i wzajemna sympatja.
Naprzykład, istnieje rodzaj kołatki, niegdyś cieszący się wielką popularnością, dzisiaj szybko zanikający, masywna, okrągła kołatka, ozdobiona wizerunkiem wesołego, zażywnego lwa, którego figlarne oczy śmieją się do was pochlebnie, gdy poprawiacie ręką zwichrzone włosy lub podciągacie kołnierzyk, czekając cierpliwie, aż wam otworzą drzwi; jeszcze się nam nie udało stwierdzić istnienia takiej kołatki u drzwi skąpca — jak dalece sięga nasze doświadczenie, była ona nieomylnym wskaź-