Strona:PL Kantyczki czyli Zbiór najpiękniejszych kolęd i pastorałek.djvu/015

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


5.

Ach ubogi żłobie, cóż ja widzę w Tobie! Droższy widok, niż ma niebo, w maleńkiej osobie.
Zbawicielu drogi, takżeś to ubogi! Opuściłeś śliczne niebo, obrałeś barłogi.
Czyżeś nie mógł sobie, w największej ozdobie, obrać pałacu drogiego, nie w tym leżeć żłobie?
Gdy na świat przybywasz, grzechy z niego zmywasz; a na zmycie tej sprosności gorzkie łzy wylewasz.
Któż tu nie struchleje, wszystek nie zdrętwieje? Któż Cię widząc płaczącego, łzami się nie zleje?
Przed Tobą padamy, czołem uderzamy, witając Cię w tej stajence między bydlętami.
Zmiłuj się nad nami, obmyj z grzechów łzami, i przyjmij serca skruszone, które Ci składamy.