Strona:PL Kajetan Koźmian - Różne wiersze.djvu/39

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Chociaż w nim promień soki wymorzył
Udziałem małej pomocy,
Jeszczeby zakwitł, jeszczeby ożył
Lecz susza trwa w dzień i w nocy.
Zginął — gdy w rannym jutrzenka świcie,
W różowej farbie i woni
Wschodząc na wdzięcznym nieba błękicie,
Ożywcze na świat łzy roni.
On tylko jednę kroplę pozyskał,
A pyszny w dawnej ozdobie
Zapomniał losu, co go uciskał,
Bo wart pójść na bukiet tobie.