Strona:PL Julian Ejsmond - Bajki.djvu/054

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


bojąc się interpelacji
obiecał oślej ekscelencji
patrzeć na wilka postępki przez szpary
i jeleń stary,
i łoś, i dzik, i sarna
i ryś, który zapomniał o duchu z Locarna,
i lis,
co znowu kury po dawnemu gryzł...