Strona:PL Julian Ejsmond - Antologia bajki polskiej.djvu/167

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Tu bajki koniec, gdyż reszta nie stroma,
wszystkim wiadoma.
ponieważ w sędziów drużynie
dominujące głosami
były trzy świnie
(wszystkie razem cochons-amis)
więc wynik nie uchybił ani krzty rutynie.
Laureatem wykwitłym w trójgłosie
zostało prosię,
umieszczone w panteonie
z dyplomem przy ogonie.

Wżdy słusznie! W chwały rodowym wawrzynie
niech żyją świnie
glo-ryjnie!