Strona:PL Jerzy Żuławski - Poezje tom III.djvu/110

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    Wszystkie strumienie uchodzą do morza,
    a morze nigdy nie wykracza z brzegu!
    wody wracają, w wieczno-krężnym biegu
    płyną bez zmiany przez te same łoża.

    Wiatr na południe z północy przelata,
    i znów na północ skrzydła swe przeważa;
    wszystko przemija i znów się powtarza, —
    a trudno nazwać wszystkie zmiany świata!

    Oko wciąż patrzy i obrazy łowi,
    lecz nie nasyca się nigdy widzeniem,
    ani się ucho napełnia słyszeniem:
    głos przez nie leci podobny wiatrowi!

    A wszakże wszystko, co było, znów wraca,
    i co się stało, znowu dziać się będzie;
    i tak bez końca pasmo dni się przędzie,
    ze starych nowe... Czem-że ludzka praca?

    Kędy jest, ktoby dzieło życia swego
    mógł nazwać nowem? Wszystko, co się dzieje,
    znały minionych już wieków koleje —
    i nic pod słońcem tem niemasz nowego!

    A pierwszych rzeczy pamięć już u ludzi
    zgasła — i dawnych słów przebrzmiały dźwięki, —