Strona:PL Jerzy Żuławski - Poezje tom I.djvu/118

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


II.

— Galateo mej myśli! o, szczęścia epoko!
snami wieszczów wskrzeszane ty przyszłości dziecię!
wielka, bratnia miłości! o, kiedyż na świecie
błyśniesz, by samolubstwa noc rozwiać głęboką?

Zbudź się! Nad żyda męty wzniesiona wysoko
roztrąć bogi fałszywe, nie ludzkie, lecz krecie;
daj, niech bagna pokryje wonne lilij kwiecie,
niech się głazy zczerniałe bluszczami obloką!

O zbudź się, zbudź się, zbudź się, ideale świata!
Tyle piersi cię wzywa do życia, do czynu!
Zbudź się! przystrój swe czoło gałęzią wawrzynu,

niechże w twoim uścisku cały świat się zbrata! —
Darmo wołam! Mej myśli kochanka nie słucha,
żaden z bogów w jej piersi nie chce wetchnąć ducha...