Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.6.djvu/429

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


SCENA SIÓDMA.

CIŻ SAMI.

Acholijab zajmuje miejsce Greczyna, który się usunął w głąb między grajki.


PIŁAT PONCKI do Posłów.

Dźwięki hebrejskie smutne, przeraźliwe,
nie wiem, Tulliuszu — — —

POSEŁ PIERWSZY j. w.

A co mi tam! Smutek
albo i radość z jednego są źródła —
z wina — tak zresztą życzy sobie — skryba...



SCENA ÓSMA.

CIŻ SAMI.

ACHOLIJAB uderza w struny harfy i zaczyna śpiewnym, przejmującym, żałośliwym recytować głosem.

Dawida Psalm dla przedniejszego
piewcy w godzinie żałoby...
Ponad rzekami Babilonu
siedzimy w wielkiem utrapieniu,
a myślą naszą jest Syon —
Ach! jak nam smutno! jak smutno!

Arcykapłani i Mężowie Rady cicho wzdychają.

ELJAKIM.

Ach! jak nam smutno, jak smutno!


ACHOLIJAB uderza w struny harfy.

Na wierzbach wiszą harfy nasze,
Zmilkłe od czasu niewoli,