Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.6.djvu/419

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


nie drży radością, gdy krzyknę: Niech żyje
caesar augustus!...


WSZYSCY.

Niech żyje!


ANTYPATER.

Niech lata
panuje wieczne nad krańcami świata!


CHÓR.

Niech nam panuje!

Siadają.

POSEŁ RZYMSKI do Kaifasza.

Wino bardzo przednie!

Do Antypatra.

Czuję, tetrarcho, że już całkiem zrzednie
łaskawa wiara twa w umiarkowanie
mojego słowa, lecz wyznam ci, panie,
że napój stawiasz, jaki ledwie w Rzymie,
w domu konsulów, napotkać... Gdy wrócę,
bardzo tem Marka Emilja zasmucę,
bo mu się zdaje, że on tylko trzymie
prym w cennych trunków doborze — powiada,
że oprócz niego i chyba sąsiada,
Kaja Aulusa, wszyscy są w tym względzie — —


ANTYPATER.

Barbarzyńcami...


PONCKI PIŁAT śmiejąc się.

Ha! ha!


POSEŁ RZYMSKI.

Niech tak będzie,
chociaż... o wierzaj! stolicy ogłoszę,