Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.4.djvu/215

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Przy orawskim murze
Zawiśnie na sznurze,
W podwórcu, w Kubinie
Od toporca zginie,
Na wiśnickiej wieży,
Jak gnój się uleży —
Hej!

Poza buczki, poza haść,
Hej-że, chłopcy, zbijać, kraść,
Wirszyczkami,
Turniczkami,
Zielonymi upłazami! Hej!
Sam Janosik nas powiedzie
Z pałaszem na przedzie!
Wirszyczkami,
Turniczkami,
Za orłami,
Kozicami,
Od krzaka do krzaka,
Z buczaka na pniaka:
Z niejednego pana
Zrobimy żebraka! Hej!

A jak przejdzie drogą
Nagi, z bosą nogą,
Wygłodniały »swój«,
Zna-ci zakon zbój:
Sukna da na cuhę —
A będzie-ć to sztuczka
Od buczka do buczka —,
Kołacz za pazuchę,
Na kierpec talara,
Bo to nasza wiara,
To nasz prawy brach!
 
Hej-że, chłopcy, hej!
Z wirchów, hal i kniej!