Udał się on naprzód do Rouen, a następnie do Wersalu, gdzie brat jego Marja-Józef został wybrany na reprezentanta ludu. Przyjaźń dwóch braci podtrzymywała się ciągłemi wzajemnemi dowodami przywiązania. Znajduje się między innemi list autora tragedyj Henryk VIII. (Marji-Józefa), w którym maluje się cała dawna szczéra a czuła ich przyjaźń; Andrzejowi to poświęcił on swą tragedyą Brutus i Kassiusz. W Wersalu deputowany zasłaniał wpływem swoim starszego swego brata, sam wybrał dom mający mu służyć za schronienie, i wśród tych murów samotnych, pędząc życie smutne ale spokojne, gdyby nie najboleśniejsze i najmniéj spodziewane wydarzenie, wielki poeta byłby zachowany dla Francji.
Andrzéj dowiedziawszy się, że jeden z jego przyjaciół, P. Pastoret został aresztowany w Passy, śpieszy tam, pragnąc zanieść rodzinie jego słowa pociechy. Kommisarze naznaczeni do przejrzenia papierów, uznali za podejrzane osoby znalezione w tym domu i uwięzili je także. Czyniono poszukiwania, jakiego to komitetu te rozporządzenia mogły być dziełem, jaka władza wydała podobne roskazy; chciano bowiem ją nakłonić do oswobodzenia więźnia, ale wszystko napróżno. Ofiarowano nawet znaczną summę, jako kaucję za wolność Chenier’a, nikt nie śmiał go uwolnić, a był jednak aresztowany bez rzeczywistego rozkazu pisanego.
Tymczasem wyroki trybunału rewolucyjnego okrywały Paryż żałobą, jedynym ratunkiem dla więźniów, było zapomnienie, jakiemu podpaść mogli, dzięki tak wielkiéj liczbie ofiar. Ci co wyszli w owéj epoce z téj strasznéj próby więzienia, pamiętają dobrze, że przyjaciele ich tym tylko rodzajem pomocy usiłowali życie im ocalać. Marja-Józef, znieważony naówczas na mównicy, stawszy się przedmiotem szczególnéj nienawiści Robespierra, który się za-