do zdrowia, ale gdybyś była przy mnie, zdaje mi się żeby mi nic nie brakło.
Nie pisz do mego stryja, nie wstępuj do niego przejeżdżając przez Wersal; nadtom osłabiony żebym ci wszystko wytłómaczył. Przyjedź, opowiem ci resztę.
Pilnuj ściśle skazówki jaką mi dyktują, a łatwo znajdziesz dom, w którym ja jestem.
«Zapytać od Xawerego Meignan o dom dawnego leśniczego, dadzą przewodnika, ulica de la Treille, N. 28. w Wersalu. Nie pytać o nic więcéj; nie badać.
Żywo będąc niespokojną, matka Adrjana przyjęła miejsce ofiarowane jéj w powozie hrabiego de Pressy, i nazajutrz była u łoża chorego syna swego.
Hrabia de Pressy, uznał przyzwoitém wstrzymać się od tych piérwszych odwiedzin: nie przestąpił progu domu w którym Adrjan złożony został po straszliwym ranku owym, i przyzostawszy się w lesie, zajął się nieco sobą samym: spłaciwszy dług sowicie miłości bliźniego, wolno być egoistą w chwili spoczynku po spełnieniu ważnéj posługi.
Wszystkie domysły, które pan de Pressy nagromadził rozważając, nie doprowadziły go, wedle zwyczaju do niczego pewnego, ale przez chmury dumań dójrzał, że hrabina Margareta, która miała tajemne stosunki z Denisem, ogrodnikiem w Viroflay, nie musiała być obcą tajemniczéj historji Adrjana, opuszczonego na progu domku odosobnionego, wśród lasu.
Ubezpieczony swoim ubiorem i pasportem pod nazwiskiem zmyśloném, na którym stał podpis protekcyjny władzy republikanckiéj, hrabia de Pressy postanowił wyjaśnić