O ułatwieniu dzierżawy Grabowa tajemnica była zachowana jak najściślejsza... Przedłużył ją Sapieha, bo korzystał na tem, nigdy z tej wsi dochodu wprzódy nie mając ani połowy co teraz.
P. Sebastyan, oszczędny, pilny, zachęcony powodzeniem, odmłodniawszy niemal, puścił się na dzierżawę drugiej wsi w sąsiedztwie. Szło mu dziwnie szczęśliwie — i po kilku leciech zamożnym się już mógł nazwać, a że w ziemię wierzył — oglądał się już za kupnem kawałka.
Naówczas Podkomorzy tysiąc czerwonych złotych zaofiarowawszy Sapiesze od siebie — sub rosa, skłonił go do sprzedania tanio Grabowa, a że pan Sebastyan już z nim był na dobrej stopie, przyjął jego pośrednictwo — i kupno to przyszło do skutku. Musiał tylko sprzedający dać słowo honoru, że nie zdradzi Podkomorzego.
To o czem opowiadam, ciągnęło się lat z dziesiątek, naostatek Podkomorzy w leciech już bardzo podeszłych zmarł w Rokitnicy, more antiquo, do śmierci przygotowany, wszystko zostawiając w porządku, rodzinę zabezpieczywszy tak aby po zgonie jego, najmniejszy spór między nią powstać nie mógł.
Na pogrzeb zaproszony przybył i pan Sebastyan z synami.
Zawiązały się na przyszłość między dwiema gałęziami rodu, ściślejsze stosunki — ale nikt nigdy nie wydał tajemnicy i p. Sebastyan bardzo długo nie miał najmniejszego podejrzenia o tem co był winien zmarłemu.
Strona:PL JI Kraszewski Mozajka.djvu/297
Wygląd
Ta strona została uwierzytelniona.