Przejdź do zawartości

Strona:PL JI Kraszewski Mozajka.djvu/164

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

listów. Wszystko to nie zdawało się wcale stare. Wiadomo tym co z rękopismami miewali do czynienia, że wprawne oko łatwo rozpoznać może z papieru, atramentu, fizyognomii i charakteru ogólnego pisma — do jakiego wieku się ono odnosi.
Rękopis XVI w. jest jeszcze kaligrafowany starannie, czysto, wyraźnie... W końcu XVII, psuje się charakter ręki, razem z narodowym charakterem, w XVIII, druk, papier i pisanie obrzydliwe.
Szczątki, na które natrafiłem po podłogach, nie sięgały wszystkie nad koniec XVIII w. i nie miały żadnej wartości — robiły tylko wrażenie smutne...
Jeden szczególniej pokój całą kupę zmiecionych papierów zawierał, a rządzca mnie zapewniał, że daleko więcej już ich popalono.
Były to jednak szczątki życia, a na niektórych z listów dźwięczało ono tak silnie, jakby jeszcze nie przebrzmiało.
Obejrzawszy niemal całe pierwsze piętro, dostałem się nakoniec do pokoju, który mi był na nocleg przeznaczony. Widać było, że już ktoś przedemną musiał tu przebywać, bo i okno znalazłem całe i tarczan z nogami w komplecie i jeden prosty stołek, mogący spełniać funkcyę stolika, czasu noclegu. Zapewniano mnie, że komin nie dymi — a na nim leżało jeszcze kilka niedopalonych głowni.
Na jedną noc, w naszym kraju, więcej nad to wymagać nie godziło się.
Zgodziłem się na ten nocleg z wdzięcznością i wyszliśmy rozporządzić, aby mój tłumok zniesiono, a na