Strona:PL Jędrzej Kitowicz - Opis obyczajów i zwyczajów T1.djvu/260

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


bel, acz te jako między swojemi, młodzieżą krótko zapalczywą, więcéj czapek i sukien niż ciała popsuły; potém się takie pojedynki kieliszkami wina lub flaszkami miodu przy chlubie rycerskich serc zakończały.
Deputaci zaś pracujący nad sentencyą jakiego bogatego pacyenta, posilali się także starém winem i przysmaczkami, incognito (co wszyscy widzieli) na ratusz doniesionemi.
Po skończonym ustępie, marszałek kołatał w stół laską, prezydent dzwonił w dzwonek, woźny czuwający przy drzwiach, otwierał izbę sądową, do któréj wszyscy z ustępu hurmem wpadali i taka w tym razie dla młodzieży z staremi była niesworność, że się tłocząc, jedni przez drugich wywracali, suknie rozdzierali, czapki gubili, do czego wiele pomagała ciemnica ustępowa, mianowicie w wieczory długie adwentowe.

Koniec Tomu Siódmego.