Strona:PL Jędrzej Kitowicz - Opis obyczajów i zwyczajów T1.djvu/063

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


mi wielkiego u dzieci szacunku fraszkami dokupywała się łaski dyktatorskiéj. 4ty Przywiléj, że z żadnéj powinności szkolnéj, jako to z pensów, okkupacyi domowéj, exercitium szkolnego, skryptury i tym podobnych nie mógł być macany od nikogo, tylko od samego professora, który jeżeli pana dyktatora w nadzieję swoich przywilejów opuszczonego w czemkolwiek udybał niegotowym, natychmiast degradował go ad scamnum asinorum.
Zkąd za poprawą defektu łatwo było wydobyć się, przyjść między drugich, a nawet i rekuperować miejsce dyktatorskie, na które łatwiéj się było dostać, niż się na niem długo utrzymać. Bowiem o dyktatora obijały się wszystkie najtrudniejsze, i niemal enigmatyczne kwestye, od dyrektorów swoich dyscypulom dla domieszczenia ich do godności dyktatorskiéj pokomponowane. Był to cel, do którego zewsząd