Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Poezye tom 1.djvu/297

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


I mądro patrzy po niebie
Tylko mu szczęścia brakuje.

Szczęścia nie daje
Złoto, nauka,
Smutny zostaje
Kto go tam szuka.
Posłuchaj rady mój panie,
Rozdaj na ubogich krocie,
Będziesz szczęśliwszy w sukmanie
Niżeli byłeś we złocie.



XIV.
WSZYSTKO MINIE.

Gdzież się podziały te chwile
Kiedym wesoły, szczęśliwy,
Na łąkach ganiał motyle
Biegał za kwiatkiem na niwy.

Dziś motylek co tu lata
Kwiaty błyszczące w dolinie,
Są dla mnie obrazem świata
Jak one — wszystko przeminie!

Zczernieją skrzydła motyle
Kwiaty powiędną w tym wianku,