Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Poezye tom 1.djvu/296

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


XIII.
NASZ PAN.

Pan nasz bogaty,
Smutny przy złocie,
Piękne ma szaty
Pieniędzy krocie.
I mieszka w zielonym gaju
W złoconym wysokim dworze
I siedzi jak aniół w raju —
A pić, ani spać nie może.

Rano z wieczora
Chodzi skrzywiony,
Przywiózł doktora
Z dalekiéj strony.
Lecz nie uzdrowią go leki
Nie dadzą rady doktory
Zawsze ma we łzach powieki,
Na serce musi być chory.

Nie dawno gadał
Woźnica stary,
Że on postradał
Rozum przez czary.
Lecz on ma rozum w potrzebie
Dzień i noc księgi wartuje,