Przejdź do zawartości

Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Na królewskim dworze Tom II.djvu/138

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

Słyszymy codzień o porwanych gwałtem i uwięzionych. Ktoś ją też może namówić, pochwycić i nas od niej uwolnić!
Mówiła to tak dwuznacznie, iż Pac prawie domyślać się mógł jakby już osnutego planu. Chociaż dziewczę mu dokuczyło, uląkł się i postanowił strzedz, aby mściwa niemka groźby nie przyprowadziła do skutku.