Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Capreä i Roma Tom I.djvu/240

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


czuję to, we śnie mi się o to dopomina... Jestem pewien, że spełniwszy ofiarę, siły stracone odzyszczę.
I przypomniawszy sobie półwiersz, którego szukał, jął Tyberyusz szybko pisać na woskowanéj tabliczce; potém rzuciwszy ją, zwrócił się znowu do stojącego obok Thrasylla.
— Mithrze... ofiarują się godne słońca dary: młodość w rozkwicie, dzieci w sile wzrostu, piękne i życia pełne; wszystka moc naówczas, jaką miała ofiara, wnijdzie w kapłana-ofiarnika.... Ja sam będę kapłanem.... Idź do groty i świątyni Mithry, Thrasyllu, a patrz jaki dzień i godzina sprzyjać będą mojéj ofierze....
Wieszczek znikł, a zaledwie za nim zasunęła się zasłona, Cezar odczytywać począł wiersz, który na grobie swéj ofiary miał na białym wyryć marmurze:

Wy co Stygijski kraj zamieszkujecie demony dobre,
I mnie zabierzcie z sobą; nieszczęśliwego weźcie do Hades. [1]

Pieczara, zwana wielką jaskinią Mithry (Magnum Mithrae antrum) położona była na wschodnim wyspy brzegu; w części przygotował ją dawny jakiś kataklyzm, w części wykuła ręka ludzka...

Tyberyusz, po przybyciu na Capreę, szukał skrytego i odosobnionego miejsca, gdzieby parsyj-

  1. Tajemniczy nagrobek ten po grecku napisany, znaleziono na wyspie Caprei, nie daleko pieczary Mithry. (Magnum Mithrae antrum.)