Strona:PL Józef Czechowicz - Nic więcej.djvu/53

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

6.   epilog

baldur otworzył oczy rano
pięć lat już temu arkusz bielił się spod pięści
w taki sam świt
gdy cichły czarne maszyny

ulwcześnie cię wieńczonym nazwano
jasny jedyny

nie żałuj wstąpiłeś w mit