Strona:PL Józef Bliziński - Marcowy kawaler.djvu/81

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

powiadałem... (słychać za sceną krzyki Ignacego i płacz Pawłowéj: o mój Boże! mój Boże! la Boga rety!) ale tymczasem, on ją tam chyba zabije!... wyleciał za nią wściekły... (chce iść za niemi, w tem temi samemi drzwiami wchodzi Ignacy ciągnąc za sobą płaczącą Pawłowę).


SCENA XV I OSTATNIA.

PAWŁOWA, IGNACY, HELJODOR.
Pawłowa (zanosząc się od płaczu).

O mój Jezu, mój Jezu! la Boga rety!... pan mię jeszcze zabije... ratujta ludzie!

Heljodor (odciągając Ignacego).

Mój kochany, zastanów się, przekonaj się najprzód, jak było...

Ignacy.

Dajże mi pokój!

Pawłowa (j. w.)

O mój Boże! mój Boże!

Heljodor.

Nie pozwolę na to.