Strona:PL Józef Bliziński - Marcowy kawaler.djvu/44

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
Heljodor.

Czy w szlacheckim czy w kujawskim... (zapisuje) A wasz Paweł jaki był... czy także tłusty?

Pawłowa.

E, gdzie tam, wyglądał kiéj szczypa... wypisz wymaluj na pana podobny... (wskazuje na niego).

Heljodor (krzywiąc się).

To pochlebnie dla mnie! Widzicie, a jednakeście go kochali.

Pawłowa.

A panu kto powiedział? właśnie, że nie.

Heljodor.

A poszliście za niego.

Pawłowa.

A boć mię ludzie zgłupili... miałam wej takiego chłopaka kiej malowanie, taki był szykowny, zawdyk czerwony na gębie, a takie oczy miał śmieszne... z saméj postury każdemu się podobał.

Heljodor (zapisując śpiesznie).

Z postury!

Pawłowa.

A jaki był filozof!