Strona:PL Historja literatury polskiej.djvu/652

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


268. Henryk Rzewuski najznakomitszym jest przecie reprezentantem literatury polskiej w Cesarstwie przed jej teraźniejszym, a coraz bardziej wspanialszym rozwojem. Rzewuski wywołał pewną reformę literacką i jak Mickiewicz pchnął silnie dalej kolej przeznaczeń piśmiennych narodu. Jeżeli Kraszewski ma tę zasługę, że wszędzie trafiając, podniósł zamiłowanie literatury rodzinnéj i że z salonów usunął w znacznéj części książki francuskie (niestety niezupełnie!), Rzewuski rozgniewawszy naród parodoxami, dał mu czas do zastanowienia się nad sobą i myślenia o poprawie. Talent to wielki, snuje łatwo obrazy przeszłości i zachował w duszy czyste słowo podania, nieskażone żadnemi obcemi wtrętami. Mówi śmiało w oczy prawdę, nie boi się niczego. Kiedyś to było, jak równie wpływ wielki wywierał na samego Mickiewicza, ale nie wierzył jednak swoim literackim zdolnościom. Aż wreszcie silnie przez przyjaciół naciskany, sam o tem nie wiedząc, że jest arcymistrzem w swoim rodzaju, ogłosił „pamiątki Soplicy“, prawdziwe arcydzieło. Była tam rehabilitacja niedawno ubiegłéj przeszłości szlacheckiéj. Aż do czasów Rzewuskiego utrzymywało się w społeczeństwie przekonanie, które narzucała narodowi szkoła ursynowska, że w przeszłości naszéj aż do reform Stanisława Augusta było wszystko swawolą, nierządem, rozpustą i t. d. Ganiono więc konstytucją narodową i ludzi, wynoszono pod obłoki duch, jaki panował w reformie Konarskiego i w monarchicznych popędach rzeczypospolitéj. Rzewuski wywrócił do szczętu te stare wyobrażenia i ukazał z najpiękniejszej strony tę przeszłość splugawioną. Było tam w niej dużo miłości i wiary, wiele prostoty i zacności charakteru. Bohatyrem Soplicy jest książę Karol Radziwiłł, wojewoda wileński, zwany „panie kochanku“, stronnik szlacheckiéj Polski i wróg reform. Rzewuski przedstawił tę postać oryginalną i cały orszak, jaki Otaczał Radziwiłła, z taką siłą talentu, że wszyscy w pierwszej chwili uwierzyli mu na ślepo i zamiast dotychczasowych wymysłów, nastało wielkie spółczucie w literaturze dla szlachetczyzny. Po Soplicy poszły inne utwory Rzewuskiego, jakoto: „Listopad“, drugie prawdziwe arcydzieło, „Zamek krakowski“, „Rycerz Lizdejko“ i t. d. Rzewuski doskonale maluje tylko obrazy z XVIII wieku, do tego starczy mu podań rodzinnych szlacheckich, ale kiedy sięga epoki dawniejszéj robi grube błędy w swojem malowidle historycznem, chociaż ko-