Strona:PL Historja literatury polskiej.djvu/605

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


płynęła z naśladownictwa, ale z miłości; co znalazła w żywém podaniu, to podnosiła do wartości literackiéj; chcąc zaś wystawić Kochanowskiego w pożyciu domowem, pracą długa a mozolną zbierała materjały. Nie malowała więc dowolnie, ale uczyła się od społczesnych; zawsze taż sama metoda, bo szukała żywego słowa w martwym już materjale podań narodowych. Małych obrazków a wdzięcznych Tańska sypała mnóstwo. Ostatnie lata zacna ta matrona przebyła za granica, najwięcéj we Francji i dziwna rzecz, zawsze sobą pozostała, nawet w oddaleniu od ojczyzny. Talent innych kształcił się, wyrabiał, zmieniał się razem z potrzebą wieku, z natchnieniem okoliczności. Tańska wciąż moralizuje i uczy, wciąż z miłością maluje obrazy przeszłości w barwie powieściowéj. Z późniejszych jéj powieści największe a bardzo zajmujące są: „Karolina“ (z czasów pruskich, 1799 — 1806 r.), „Krystyna" (z epoki już królestwa kongresowego) i „Jan Kochanowski“; do téj ostatniéj pracy Brodziński głównie namówił autorkę. Pisała w końcu dla nauki młodych dziewic polskich „Żywoty świętych niewiast“, powieści z pisma świętego i t. d. Wszystkie jéj dzieła teraz w jednym zbiorze w Warszawie wydaje księgarz Merzbach. (Umarła Hoffmanowa w Passy pod Paryżem dnia 21 października 1845 roku)[1].
Jako pisarz dla dzieci zasłynął wtedy obok Hoffmanowéj Stanisław Jachowicz, który wiele dziełek wydawał, ale przez bajki najwięcéj sobie zrobił rozgłosu. Mało co przed rokiem 1830 zaczął wydawać pismo perjodyczne, poświęcone dla najmłodszego pokolenia to jest „Dziennik dla dzieci“.

Chwilowy zastój literatury i stopniowe jej ożywianie się.

249. Wypadki 1830 roku wywarły niepomyślny wpływ na literaturę w kraju. Nagle zagrały w nim wszystkie nadzieje i boleści. Rozkwit spokojny literatury, która była na tak pięknéj drodze rozwoju

  1. Świeże wydanie wszystkich pism Hoffmanowéj uskuteczniła zmarła w r. b. N. Żmichowska. Przyp. wyd.