Strona:PL Historja literatury polskiej.djvu/020

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


historyków języka i literatury jak pisać po polsku, architekta jak pracować nad dziełem o architekturze, arcybiskupów jak rządzić duchowieństwem. Sądzimy, że tu już o pomyłce w sądzie autora mowy być nie może. Śniadeckiemu ujmy to nie czyni, bo trzeba zawsze odróżniać naukę od człowieka, — jako uczony, pozostanie zawsze Śniadecki wielkim, jako człowiek mógł mieć wady, a nawet je mieć musiał.
Zastrzegliśmy się z góry, że chcemy dać tylko przykład o ile zdania autora „Literatury“ nie były nigdy pisane bezpodstawnie, ztąd choćby się mylił, to myliłby się z dobrą wiarą, oparty na pewnych danych, nie kierował się zaś swojém „widzimisię“, jak to mu niektórzy krytycy zarzucali. A wynikiem tego cośmy powiedzieli jest to, że choćbyśmy byli usłuchali rady łagodzenia „zbyt ostrych“ sądów i wyrażeń autora, to i tak musielibyśmy cofnąć swój zamiar, bo „zarzutów niektórym pisarzom niczem nieusprawiedliwionych“ w „Literaturze“ znaleść byłaby nam rzeczą niepodobną.
Na tem kończąc nasze słowa, wydajemy w imię Boże pierwszy tom dzieł naszego ojca. Niech idą w świat i opowiadają smutne i radosne dzieje naszego politycznego i duchownego żywota.

Kraków dnia 3 marca 1877 roku.


KAZIMIERZ BARTOSZEWICZ.