Strona:PL Gustaw Daniłowski - Wrażenia więzienne.pdf/87

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    a gdy go wywożono na sąd, ściskał kurczowo towarzyszy i płakał jak dziecko.
    Wszyscy świadkowie przysięgli jednogłośnie, ale przejęty „gryps“ z prośbą, by świadczyli, przeważył skłonną szalę.. Pozner dostał postronek.
    „Tu właśnie“ dodał opowiadający towarzysz, wskazując łóżko, leżało biedne żydzisko; Zygmunt, wyście powinni spać na nim, jako kandydat.
    — Ja przynajmniej będę wiedział za co, a wy pójdziecie w dybkach za jakąś głupią bibułę, a, jeżeli jeszcze wykryje się ten „proszek do zębów“, to może się i spotkamy na huśtawce, odciął się Zygmunt.
    I zaczęły się różne żarty, przekomarzania się na ten temat.

    Do szpitala przybyłem akurat na wilię, którą obchodzono w więzieniu uroczyście.
    Zapasów z miasta dostarczono w bród, a na czwarty oddział udało się przeszwarcować dwie „matki drutu“ t. j. dwa gąsiory