Strona:PL Gustaw Daniłowski - Wrażenia więzienne.pdf/135

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    o ojczyźnie, przypominały mi się słowa Mickiewicza:

    — Nasz naród jak lawa,
    Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa;
    Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi...
    Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi!

    czyli, że warstwy uprzywilejowane nie stoją już na czele narodu, a tylko leżą na wierzchu, i, że słup ognisty Mojżesza wybuchnie od spodu.


    "P"

    Patrząc na tęgie, dobrze zbudowane postacie robociarzy, świeży przybysz dziwi się, skąd ci ludzie plują krwią, stękają przy chodzeniu, skarżą się na rozmaite dolegliwości i nieraz nikną w oczach, spadając z sił zupełnie.

    Zagadkę tę wyjaśnia straszna statystyka, którą przeprowadzono, gdym był na Pawiaku.
    Na siedemnaście odpowiedzi zebranych przezemnie tylko trzech na pytanie — czy