Strona:PL Gustaw Daniłowski - Wrażenia więzienne.pdf/117

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    biegu dalszej ich działalności stawało się właśnie więzienie, z którego zaplątany przypadkowo spokojny osobnik wychodził jako zawzięty spiskowiec z jaskrawemi poglądami, z oburzonym sumieniem, ze zbuntowaną do gruntu duszą.
    I w tym więc wypadku więzienia wywołują skutki wręcz przeciwne założeniu: kryminalnych pchają na manowce występku; politycznych — rewolucyonizują do reszty. Na zasadzie osobistej obserwacyi mogę stwierdzić stanowczo, że bardzo nieznaczny ułamek uwięzionych chwieje się i wzdycha do swobody, by jej używać spokojnie; olbrzymia większość pała chęcią wydarcia się na wolność, by tym usilniej dla niej pracować, nieustannie o nią walczyć, za krzywdy własne i cudze, odczute na własnej skórze, komu należy, sowicie zapłacić.
    Niektórych jednak więzienie, sprytny, nieraz okrutny system śledztwa, strach przed odpowiedzialnością nie tylko łamie, ale upadla. Mam tu na myśli t. zw. prowokatorów,