Strona:PL Giovanni Verga - Rycerskość wieśniacza.djvu/60

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


To wszystko co zostało! — A to jego wina.
Kamilla. Wesoło! Bawmy się wesoło!
Brasi. Pić możemy co wlezie, bo Turiddu płaci.
Turiddu. Tak. Ja płacę! A ty matko z nami!
Nunzia (zła, zwraca się ku drzwiom szynkowni). Nie! ja nie chcę! (wychodzi).
Turiddu. Mruczy, nie wiedzieć dla czego! — Ach ci starzy! Gdyby oni przypomnieć sobie chcieli, że także byli kiedyś młodymi i używali tycia! (nalewa wina do małej szklanki przyniesionej przez Nunzię, wypija, nalewa i podaje Loli. Wszyscy piją po kolei z tej samej szklanki; djalogi: Wasze zdrowie! w Wasze ręce! i t. d.)

Scena VII.

Alfio (wchodząc). Witam całe towarzystwo!
Turiddu. Chodźcie kumie Alfio! Napijemy się! Za wasze zdrowie! (nalewa i podaje mu szklankę).