Strona:PL Giovanni Verga - Rycerskość wieśniacza.djvu/36

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


den dzień spędzić w domu i zabawić się spokojnie.
Fiiomena. Słusznie. W post wyrzucaj pieniądze za domem, a w Boże Narodzenie i Wielkanoc zjadaj je w domu. Tak mówi przysłowie.
Kamilla (do Alfia). A cóż wasza żona na to, że was przez cały rok tylko na Boże Narodzenie i Wielkanoc ma w domu?
Alfio. A cóż ma mówić?
Nunzia (wraca z napełnioną flaszką. Na ręce niesie chustką, którą kładzie na stole). To winko lepsze jest niż tamto było... — Kumie Alfio, wy jeszcze nie raz przyjdziecie po nie! — Zasmakujecie w niem. Niech wam wyjdzie na zdrowie! — Ośmnaście soldów!
Filomena. Kumie Alfio, wyście nie powinni tak obojętnie o tem mówić! — Kiedy się ma młodą i ładną żonę...
Alfio. Ba! — Moją żonę zna każdy i każdy wie, że ja potrafię.obronić swą cześć. (Dwaj karabinierzy wychodzą z koszar, idą do kościoła). Moich spraw sam potrafię dopilnować i sam je potrafię załatwić. — Dla mnie nie trzeba wcale