Strona:PL Giovanni Boccaccio - Dekameron.djvu/099

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


OPOWIEŚĆ IV
Landolfo Ruffolo
Zubożały Landolfo Ruffolo staje się korsarzem. Genueńczycy chwytają go w niewolę. Wpadłszy do morza, ratuje się dzięki skrzyni, pełnej klejnotów. Na Korfu gości w domu pewnej białogłowy, a później bogaty do kraju wraca

Lauretta, siedząca obok Pampinei, postrzegłszy, że ta do szczęśliwego kresu opowieść swoją doprowadziła, bez zwłoki w te słowa mówić poczęła:
— Niema, według mego mniemania, większego fortuny dzieła, jak podniesienie kogoś z nędznej kondycji do królewskiego stanu; ukazała nam to Pampinea w swej opowieści o Aleksandrze. Jakoże każdy z nas opowiadać winien, zgodnie z materją wprzód okryśloną, nie będę się wzbraniała opowiedzieć noweli, która chocia wielkie nieszczęście w sobie zamyka, przecie tak pomyślnego końca nie ma. Wiem dobrze, że nie będziecie mnie słuchali z równą ciekawością, aliści nic w opowieści zmienić nie mogę — i dlatego proszę, abyście mi wybaczyli.
Powszechnie twierdzą, że wybrzeże między Reggio a Gaetą najpiękniejszą część Italji stanowi. Tutaj, opodal Salerno, ku morzu obrócona, rozciąga się górzysta przestrzeń, usiana miasteczkami, ogrodami i fontannami; tutaj mieszkają bogacze, głównie handlem się parający. Wśród tych miasteczek jest jedno, zwane Ravello, gdzie podówczas mieszkał bogaty kupiec, Landolfo Ruffolo. Ów, chcąc majętność swoją podwoić (bowiem, to co miał, mu nie wystarczało) o mały włos nie zginął, pospołu ze swemi skar-