Strona:PL Gallus Anonymus - Kronika Marcina Galla.pdf/30

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Tém mniej bez wątpienia naucza nas rozprawka Kownackiego w Pamiętniku warsz. (z miesiąca maja r. 1819), pod napisem: O rodzie Marcina Galla, najdawniejszego Polski dziejopisarza, gdzie między innemi wnosi o miejscu, w którém Gall pisał swą Kronikę. Do badacza tego może się w ciągu dalszym nie odwołamy, więc zaznaczamy nawiasem dowodzenie jego. „Mamy wyrażone miejsce (w przypisaniu dzieła) mons sancti Gregorii, z którego Marcin list swój przypiśny do biskupów polskich datuje. Zdaje się, iż to znaczy Rzym, gdzie (jak wiadomo znającym to miasto) na górze Monte Coelio zwanej, Ś-ty Grzegorz papież na dziedzicznym swym gruncie zbudował kościół w roku 584, i mnichów benedyktynów tamże osadził. Niema tu nic nadzwyczajnego, że zakonnik, Polak rodem (co za rozsnucie prawdopodobieństw dowolne!), do spółczesnych biskupów polskich piszący, którzy może wszyscy Rzym znali, z klasztoru i miejsca mieszkania swego list datował“. Sądzi przecież Kownacki, że i waryant jego rękopismu, był nieomylny, co do góry Ś-go Grzegorza, i na takim (gdyby dostatecznym był) wyjątku, ostatniém słowem rzecz rozwiązywał, że nie w Polsce, ale za granicą Gall kronikę swą pisał. Pójdą, dziś jeszcze niektórzy pisarze za tą skazówką. Warto też przypomnieć zestawienie z sobą różnych tych domysłów, w historyi literatury przez Juliana Bartoszewicza (str. 41). Bielowski znowu przy wyszczególnieniu rękopisów Kroniki Galla i znajomych jej wydań, przerobienie to Kroniki przez Kownackiego jako rzecz niebyłą, zupełnie pomija.
Może to niesprawiedliwie? Wszakże z gorszą wzajemnością powstawszy, jak wiadomo, z katedry swej we wszechnicy krakowskiej, professor filologii, miałby do wyszukania w jego Pomnikach, rozmaitych pomyłek, bądź dziejopiskich, bądź gramatycznych; radby też był zmiażdżył piorunem całą jego zasługę badań wieloletnich, powszechnie uznaną. Najmniej w istocie chce wiedzieć p. Brandowski o dyspucie (w materyi Pomysłów historycznych Bielowskiego), wytoczonej przedtem przez historyka z powołania. Autor wszakże roz-